Głupia?
Kraków - laweta - nici z Karkonoskich szlaków? Po co pojechałaś, tym rupieciem daleko?????!!!!! - zapytasz, myśląc sobie, że to głupie z mojej strony. Odpowiem tak. Kilka miesięcy temu było co nieco wymienione, wiec pomyślałam, że pomału damy rade dojechać na upragnione wakacje. Umówiliśmy się z Dominiką - wulkanem pozytywnej energii na kilka wspólnych dni, wędrówkę po górach i śpiew przy ognisku,a w niedzielę odwiedziny u przeuroczej Pani Marysi. Dokupiłam assistance - rozszerzoną wersję na wszelki wypadek i w drogę. No, ale po co? Dlaczego? Mogłaś jechać pociągiem., autobusem? Tak, mogłam, ale jednak autem we 4 jest najtaniej. Może to kiepskie wytłumaczenie czy usprawiedliwienie dla Ciebie, ale ja lubię wakacje z młodymi, a zdaję sobie sprawę, że wkrótce będą jeździli na swoje wakacje i chce im zapewnić jak najwięcej wspólnych wspomnień. Pamiętam jak jako dzieci wszyscy się pchaliśmy do "malucha" by pojechać na "przejażdżkę" rodzinną i ...








Ta cudna czarna torebeczka jest już moja. Doczepiłam do niej złoty łańcuszek, bo przy dziecku muszę mieć wolne ręce ;)
OdpowiedzUsuń